OBSERWATORIUM NIENAWIśCI - WIDZIMY. MONITORUJEMY. REAGUJEMY.

Manipulacje kwestiami bezpieczeństwa i przemytu broni na podstawie artykułu Rzeczpospolitej (29 kwietnia - 12 maja 2026)

W ramach monitoringu Telegrama zespół projektu odnotował wpis (https://t.me/newsfactory_pl/85478) na kanale NewsFactory PL, oparty na artykule polskiego dziennika Rzeczpospolita dotyczącym przygotowań policji na potencjalny wzrost przemytu broni po zakończeniu wojny. Post w mediach społecznościowych powiela sensacyjny nagłówek oryginału oraz wymienia techniczne szczegóły projektu Trident, jednak radykalnie zmienia akcenty poprzez wybiórcze cytowanie. Podczas gdy oryginalny artykuł koncentruje się na działaniach prewencyjnych, doświadczeniach międzynarodowych (szczególnie z krajów bałkańskich) oraz wzmacnianiu infrastruktury bezpieczeństwa, wpis przedstawia te informacje jako potwierdzenie nieuchronnego i już istniejącego zagrożenia pochodzącego wyłącznie ze strony ukraińskiej. Wykorzystanie emocjonalnych markerów oraz uproszczenie treści przekształcają tekst artykułu w narzędzie zastraszania polskiego społeczeństwa.

Główna manipulacja polega na celowym przemilczeniu kluczowego faktu — aktywnego udziału Ukrainy jako pełnoprawnego partnera w realizacji projektu Trident. Podczas gdy Rzeczpospolita wprost wskazuje na współpracę z ukraińskimi służbami oraz cytuje funkcjonariuszy policji zapewniających, że dotychczas nie odnotowano masowego przemytu do Polski, odpowiedni wpis na Telegramie kreuje obraz Ukrainy jako „źródła zagrożenia”, a nie jako sojusznika. Autorzy wpisu stosują także zabieg dekontekstualizacji: hipotetyczne prognozy ekspertów dotyczące przyszłych ryzyk przedstawiane są jako fakty dokonane, z pominięciem obecnych działań obu państw na rzecz kontroli uzbrojenia. Tego rodzaju zniekształcenie odbiera czytelnikowi zrozumienie, że zagrożenie stanowi wspólne wyzwanie, z którym obie strony już skutecznie walczą.


Dla dziennikarzy i redakcji jest to przykład pokazujący, że nawet prawdziwe informacje mogą stać się paliwem dla wrogiej propagandy poprzez niewłaściwe „ramowanie”. Gdy polskie media używają nadmiernie sensacyjnych nagłówków, pomijających rolę Rosji jako pierwotnej przyczyny kryzysu, nieświadomie tworzą treści łatwe do wykorzystania przez rosyjskie źródła do podsycania ukrainofobii. Dziennikarze powinni pamiętać, że Polska jest jednym z głównych celów operacji informacyjnych, dlatego takie tematy wymagają starannego kontekstualizowania: podkreślania partnerstwa z Ukrainą, wspominania o wspólnych sukcesach w wykrywaniu nielegalnych magazynów broni oraz jasnego wskazywania agresora jako źródła zagrożeń dla bezpieczeństwa całej Europy.


Rekomendacje dla dziennikarzy:

  • Zawsze przypominać, że ryzyko przemytu jest bezpośrednim skutkiem rosyjskiej agresji, a nie „wewnętrznym problemem” Ukrainy.
  • Nie pomijać roli ukraińskich służb (SBU, Policja Narodowa) we wspólnych operacjach. Przesuwa to akcent z „ochrony PRZED Ukrainą” na „ochronę RAZEM z Ukrainą”.
  • Nawet jeśli nagłówek jest faktograficznie poprawny, nie powinien wzmacniać narracji o „Ukrainie jako zagrożeniu”, ponieważ właśnie takie sformułowania są natychmiast wykorzystywane do destabilizacji relacji między narodami.
Projekt finansowany jest przez Komisję Europejską w ramach Programu Równych Praw realizowanego ze środków programu CERV finansowanego ze środków Komisji Europejskiej w ramach programu „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” na lata 2021 – 2027

Finansowane przez Unię Europejską. Przedstawione poglądy i opinie są wyłącznie poglądami autora (autorów) i niekoniecznie odzwierciedlają poglądy Unii Europejskiej lub Operatora – Fundacji im. Stefana Batorego. Ani Unia Europejska, ani Operator nie mogą ponosić za nie odpowiedzialności.
Made on
Tilda